Dzierżoniów
ul. Ks Dzierżonia 51
58-200 Dzierżoniów
Strzelin
ul. Wolności 7
57-100 Strzelin
Back

„Nic nie umiem.” – co naprawdę dzieje się z mózgiem tuż przed ważnym momentem?

Jest wieczór przed czymś ważnym.

Sprawdzianem.
Egzaminem.
Prezentacją.
Rozmową kwalifikacyjną.
Wystąpieniem publicznym.
Kolokwium na studiach.
Spotkaniem po angielsku.

I pojawia się właśnie ta myśl:

„Nic nie umiem.”
„Nie dam rady.”
„Mam pustkę w głowie.”

Co ciekawe, bardzo często nie wynika to z realnego braku wiedzy czy umiejętności.

Z perspektywy neurodydaktyki i pracy z uczniami oraz dorosłymi kursantami wygląda to inaczej:
to często efekt przeciążonego układu nerwowego, a nie faktycznego „nieumienia”.

Dlaczego mózg nagle „przestaje działać”?

W sytuacji stresowej organizm uruchamia mechanizmy obronne.

Rośnie poziom kortyzolu i adrenaliny, a mózg przełącza się w tryb czuwania. Problem w tym, że w takim stanie dużo trudniej:

  • logicznie myśleć,
  • przypominać sobie informacje,
  • mówić swobodnie,
  • korzystać z wiedzy, którą realnie już mamy.

Dlatego ktoś może:

  • znać słówka i „zapomnieć” ich podczas rozmowy,
  • umieć materiał i mieć pustkę na sprawdzianie,
  • świetnie przygotować prezentację i nagle stracić pewność siebie.

To nie zawsze brak kompetencji.

Często to po prostu stres, który blokuje dostęp do zasobów poznawczych.

Problem nie zaczyna się w głowie, ale w napięciu!

Wiele osób próbuje wtedy „naprawić sytuację” jeszcze większą presją:

  • więcej nauki,
  • więcej powtórek,
  • więcej kontroli,
  • więcej analizowania błędów.

Tyle że przeciążony mózg nie działa efektywniej pod dodatkową presją.

Wręcz przeciwnie.

Im większe napięcie, tym trudniej o koncentrację, pamięć roboczą i poczucie sprawczości.

Dlatego wieczorne „dociskanie” materiału albo siebie samego często przynosi odwrotny efekt:

  • rośnie frustracja,
  • spada pewność siebie,
  • pojawia się chaos poznawczy,
  • organizm wchodzi w jeszcze większy stres.

Mózg potrzebuje bezpieczeństwa, żeby sięgać po wiedzę

To jeden z najważniejszych wniosków neurodydaktyki:
efektywna nauka nie opiera się wyłącznie na ilości czasu spędzonego nad materiałem.

Ogromne znaczenie mają emocje.

Mózg dużo skuteczniej:

  • uczy się,
  • przypomina informacje,
  • komunikuje się,
  • podejmuje decyzje,

kiedy czuje względne bezpieczeństwo psychiczne.

Dlatego sposób, w jaki mówimy do siebie lub do innych w trudnym momencie, naprawdę ma znaczenie.

Co działa skuteczniej niż presja?

Zamiast skupiać uwagę wyłącznie na brakach, dużo lepiej działa odzyskiwanie kontaktu z tym, co już jest.

Proste pytania:

  • „Co już umiem?”
  • „Co już zrobiłem dobrze?”
  • „Która część jest dla mnie najłatwiejsza?”
  • „Z czym już sobie kiedyś poradziłem?”

pomagają mózgowi wrócić do poczucia sprawczości.

A poczucie sprawczości obniża napięcie.

To nie jest coachingowe „myślenie pozytywne”.
To realny mechanizm neurologiczny.

Regeneracja to część nauki, nie strata czasu

Jednym z największych błędów jest traktowanie odpoczynku jako czegoś „nieproduktywnego”.

Tymczasem mózg potrzebuje regeneracji, żeby:

  • utrwalać informacje,
  • porządkować wiedzę,
  • odzyskiwać zdolność koncentracji,
  • regulować emocje.

Sen nie jest przerwą od nauki.

Sen jest częścią procesu uczenia się.

Dlatego czasem lepszą decyzją niż kolejna godzina stresującej nauki będzie:

  • spacer,
  • wyciszenie,
  • sen,
  • odpuszczenie nadmiernej kontroli,
  • spokojna rozmowa.

Najbardziej niedoceniane zdanie

W świecie ciągłych oczekiwań i presji ogromną wartość ma komunikat:

„Zrobiłeś, ile mogłeś. Poradzisz sobie.”

Nie dlatego, że wszystko nagle stanie się łatwe.

Ale dlatego, że spokojny układ nerwowy daje mózgowi dużo większy dostęp do wiedzy, kompetencji i umiejętności, które już w nim są.

A bardzo często… to właśnie spokoju brakuje najbardziej.

Trzymam za Ciebie kciuki!

Magda

Fabryka
Fabryka